|
||||||||||
|
|
Tak radzą sobie zapracowani rodzice
Wakacje dla pracujących Polaków posiadających dzieci to czasami nie lada problem. Zwłaszcza jeśli na etacie pracuje zarówno mąż jak i żona. Co wówczas zrobić z dzieckiem, które nie może zostać bez opieki? Większość z pracujących liczy na babcie i dziadków. Jeśli ktoś ma więcej szczęścia może uda się znaleźć miejsce dla dziecka w dyżurującym przedszkolu, dla starszych dzieci rozwiązaniem mogą być np. kolonie, ale to i tak nie rozwiązuje do końca problemu, gdyż trwają one co najwyżej 3 tygodnie. Alternatywą mogą więc być wakacyjne przechowalnie dla dzieci, które ze względu na cieszące się powodzenie, powstają jedna po drugiej w błyskawicznym tempie. Przechowalnie dla dzieci są to generalnie kluby dziecięce oraz różne prywatne przedszkola, które na czas wakacji przekształcają się w „pogotowia” dla pracujących rodziców, w których można pozostawić dziecko w wieku od 4 do 10 lat, pomiędzy 7:30 a 17:00. Plan dnia podopiecznych jest przybliżony do tego w przedszkolach. Dzieci dostają śniadania, obiady, podwieczorki, a pomiędzy posiłkami mają zapewnioną nie tylko opiekę, ale również różnego rodzaju rozrywkę. Koszt pobytu dla dziecka wynosi przeciętnie od ok. 100 do 300zł za jeden tydzień. Niektóre z placówek oferują również usługi opieki nad dzieckiem w nocy, pomiędzy 20:00 a 8:00 rano, więc zapracowani rodzice, mogą oddać się swoim rozrywkom. Koszt pozostawienia dziecka na noc wynosi ok. 150zł. Ponadto różnego rodzaju firmy również oferują swoje usługi w opiece nad dzieckiem. Popularnością cieszą się Parki wodne, gdzie za ok. 430zł za tydzień rodzic może codziennie zostawiać dziecko w godzinach od 9: do 16:30, które w tym czasie oprócz kilku przerw, spędza czas w wodzie nie tylko na zabawach, ale również uczy się pływać pod okiem instruktora. Najczęściej w wakacyjnych punktach opieki nad dzieckiem swoje pociechy zostawiają młodzi rodzice, którzy nie rzadko w ostatniej chwili muszą przesunąć bądź zrezygnować całkowicie z urlopu. wyświetleń: 1858 zamieszczono: 2011-06-30 12:46 Autor: Katarzyna Talaga |