|
||||||||||
|
|
Oszczędni pracodawcyTo prawda, że kryzys dał popalić pracodawcom. Niektórych dotknął mniej, innych więcej. Pracodawcy, którzy odczuli kryzys w większym stopniu skupili się na ograniczeniu kosztów.
Najlepszym sposobem okazała się dla nich oszczędność. Niestety absurdalna oszczędność. W niektórych firmach zaczęto oszczędzać np. papier do drukarki. Na specjalnie przygotowanej liście wpisują się pracownicy, którzy muszą się z niego rozliczyć . W odpowiednio przygotowanej tabelce należy uwzględnić w jakiej ilości papier został wzięty i do czego ma być dokładnie przeznaczony. W innej firmie, pracownikom ograniczono dostęp do papieru toaletowego, więc pracownicy noszą swój, a papierowe ręczniki zastąpiono flanelowa szmatką , której nie ma kto prać i po tygodniu użytkowania, nikt nie chce z niej już korzystać. W niektórych przedsiębiorstwach natomiast ograniczono ilość gratisowej kawy, lub co gorsza ograniczono ilość wody do spożycia dla jednego pracownika!! Przykład nieoszczędnego korzystania z wody zauważył komendant jednego z komisariatów. Wywnioskował on, że pracownicy gotują więcej wody niż potrzebują, marnując przy tym nie tylko wodę ale i prąd, dlatego zarządzono, by policjanci gotowali wodę zbiorowo. Na prądzie oszczędza nie tylko komisariat, w jednej ze znanych firm ubezpieczeniowych wprowadzono zakaz używania prywatnych ładowarek do telefonów komórkowych. W jednym z sklepów na pomorzu, pracodawca wymaga od pracowników, by każde opuszczenie przez nich stanowiska pracy było monitorowane (w tym również wyjścia do toalety). Za pomocą specjalnych kart zaopatrzonych w pasek magnetyczny, pracodawca ma zamiar przyjrzeć się swoim pracownikom, a tym których podejrzewa o leserstwo – wyeliminować. Czy aby na pewno taka przesadna oszczędność może pomóc pracodawcy? A może pracownik, który będzie musiał się z wszystkiego rozliczać wcale nie stanie się bardziej wydajniejszy, a wręcz przeciwnie.... wyświetleń: 361 zamieszczono: 2009-06-10 14:16 Autor: keisha1982 |